Tłumaczenie opisów zdjęć pod kątem SEO – dlaczego jest istotne?

Trudno dzisiaj znaleźć stronę internetową, na której byłby sam tekst bez ani jednego zdjęcia czy grafiki. Dzięki nim treści są bardziej atrakcyjnie, chętniej je czytamy; często zawierają też dodatkowe informacje (np. wykresy lub infografiki), które stanowią uzupełnienie wpisu. Dlatego powinniśmy zadbać, aby ich odbiór był możliwy przez każdego użytkownika.

Strony wielojęzyczne – dla ludzi i robotów

Dlaczego tłumaczymy naszą stronę internetową na różne języki? Ponieważ chcemy dotrzeć z naszą ofertą do klientów z różnych krajów. To jest cel nadrzędny, ale jeśli chcemy, żeby nasza strona była czytelna dla robotów wyszukiwarki i dzięki temu lepiej się pozycjonowała w zagranicznych wynikach wyszukiwania, powinniśmy zadbać o tzw. zagraniczne SEO.

Search engine optimization (SEO) oznacza optymalizację strony pod kątem wyszukiwarki. To nie tylko zamieszczenie treści na stronie, ale uzupełnienie jej o odpowiednie słowa kluczowe, a także dbałość o tzw. meta tagi, czyli odpowiednie tytuły kolejnych podstron, ich opisy, a także czytelnie i poprawnie stworzone adresy URL.

Tłumaczenie treści na język obcy będzie zrozumiałe dla zagranicznych klientów, a tłumaczenie meta tagów wpłynie na lepsze pozycjonowanie strony w obcojęzycznych wynikach wyszukiwania. Oba te elementy są istotne i dopiero ich równorzędne traktowanie w procesie tłumaczenia przyczyni się do zwiększenia ruchu na naszej stronie.

Grafiki i zdjęcia — jak sprawić, żeby były bardziej czytelne?

Jeżeli tłumaczymy zawartość strony, nie możemy pominąć elementów graficznych. I tak tworzymy nowe infografiki w języku docelowym, a każde zdjęcie opatrujemy przetłumaczonym opisem. Dzięki temu stają się integralną częścią strony.

Z punktu widzenia SEO powinniśmy pamiętać o jeszcze jednej kwestii. Jest to tzw. atrybut alt, czyli opis obrazka. Wiele stron opartych na popularnych CMS-ach, czyli systemach zarządzania treścią, jak WordPress czy Joomla! umożliwiają dodanie go z poziomu edycji grafiki, bez konieczności pracowania na kodzie strony. Opis może zawierać słowa kluczowe, ale najważniejsze, żeby krótko i zwięźle (z użyciem kilku wyrazów) oddawał zawartość grafiki, np. „zdjęcie mojego kota”, „harmonogram pracy grupy” etc. Nie możemy tutaj też zapomnieć o poprawności językowej.

Jeżeli zagraniczne SEO wymaga m.in. tłumaczenia meta tagów, również powinno to dotyczyć atrybutów alt. Roboty wyszukiwarki nie potrafią czytać treści graficznych i dzięki tym opisom są w stanie rozpoznać i pozycjonować tego typu zawartość.

Co nam daje tłumaczenie opisów grafik?

O lepszym pozycjonowaniu strony już wspomnieliśmy. Wyobraźmy sobie jeszcze jedną sytuację — w wyniku problemów z łączem internetowym lub wolniejszego czasu odpowiedzi serwera grafiki na stronie się nie ładują. Jeżeli poprawnie uzupełniliśmy atrybuty alt w odpowiednich językach, użytkownik będzie je widział i dzięki temu odbiór treści będzie bardziej czytelny. Jeśli o to nie zadbaliśmy, odbiorca wszędzie zobaczy te same, nic nie mówiące ikony, lub, co gorsza, przypadkowe ciągi znaków, jeśli bezrefleksyjnie takie wpisaliśmy.

Dbałość o opisy obrazków jest szczególnie istotna w przypadku stron w większości składających się ze zdjęć, np. sklepów internetowych. W tym przypadku całość staje się całkowicie niezrozumiała, jeśli ich brakuje; jeśli zaś są, użytkownik wie, że jest we właściwym miejscu, tylko trzeba przeczekać tymczasowe niedogodności techniczne. W przypadku pojedynczych grafik we wpisach na blogu brak tej praktyki aż tak bardzo nie razi, choć może nieco irytować.

Nie da się ukryć, że pieczołowite uzupełnianie opisów obrazków jest czasochłonne. Jeżeli nie jesteśmy w stanie zadbać o nie na całej stronie, kompromisem będzie wybranie najbardziej istotnych z punktu widzenia użytkowników sekcji. Jednak w przypadku budowania lepszej widoczności naszej strony w wynikach wyszukiwania najważniejsze jest konsekwentne i spójne działanie.